Wycieczka szlakiem kultur i religii ziemi podlaskiej

      W dniach 21 i 22 września członkowie naszego Oddziału wzięli udział w kolejnej wycieczce krajoznawczej, tym razem na Podlasie. Zwiedzenie rozpoczęliśmy od Tykocina, nazywanym perłą baroku podlaskiego , gdzie znajduje się Muzeum mieszczące się w Wielkiej Synagodze oraz Dom Talmudyczny. Żydzi stanowili niemal połowę mieszkańców miasta – mieli tu swoje apteki, sklepy, słynęli z produkcji tałesów (szali modlitewnych). Katoliccy chłopi mieszkali obok zajmując się rolnictwem.
     Synagoga została zbudowana w 1642 roku na miejscu starszej, drewnianej bożnicy. W XVIII wieku do narożnika północno-wschodniego dobudowano niską wieżę, która pierwotnie służyła jako więzienie dla Żydów. W XVII i XVIII wieku stanowiła wielki żydowski ośrodek intelektualny, gdzie działało wielu znanych, szanowanych rabinów i talmudystów. Podczas II wojny światowej, w 1941 roku hitlerowcy zdewastowali i ograbili wnętrze synagogi i urządzili w niej magazyny. Po zakończeniu wojny w znajdowały się magazyny nawozów sztucznych. W 1965 roku w synagodze wybuchł pożar, który dopełnił dzieła niszczenia budynku, spłonęła unikalna biblioteka i archiwagminy żydowskiej, a pozostałe cudem uratowane księgi wyrzucono do pobliskiej rzeki. W latach 1974-1978 przeprowadzono gruntowny remont i konserwację synagogi. Od 1977 roku stanowi siedzibę Muzeum Kultury Żydowskiej . Obecnie muzeum posiada bardzo bogatą ekspozycję judaiców oraz innych przedmiotów związanych z kulturą żydowską.
     W naszych wędrówkach po mieście zapoznaliśmy się z historią społeczności żydowskiej, po której pozostały wspaniałe pamiątki religijne i świeckie.
     W suterenie Domu Talmudycznego znajduje się restauracja „Tejsza”. Jeden z jej gości wpisał w pamiątkowej księdze: „Zwiedzać świat i nie być w Tykocinie to nie zwiedzić świata. Smakować kuchnie świata i nie zjeść w „Tejszy” to tak, jakby w ogóle nie jeść”. Na ile to stwierdzenie jest obiektywne –mieliśmy sposobność wyrobienia sobie własnej opinii, podczas obiadu , gdzie serwowano nam dania kuchni żydowskiej i regionalnej. Spróbowaliśmy dań, które wypromowały restaurację i wskazały jej szczególne miejsce na mapie kulinarnej naszego kraju, takich jak: cymes świąteczny, czyli gulasz z młodej wołowiny na słodko z warzywami, kugel (żydowska odmiana babki ziemniaczanej) oraz kreplech - pierożki z mięsem na cebulce.
     Zwiedziliśmy także kościół parafialny pod wezwaniem Świętej Trójcy , który został wzniesiony w latach 1742- 1748 z fundacji hetmana Jana Klemensa Branickiego. Trójnawowe wnętrze kościoła zdobią polichromie ścienne z 1749 r. oraz barokowo-rokokowy, pozłacany i bogato zdobiony ołtarz główny z ok. 1750 r.
     Następnie przejechaliśmy do Supraśla – miasta uzdrowiska. Zwiedziliśmy tam niezwykle ciekawe Muzeum Ikon , które jest usytuowane w budynku dawnego Pałacu Archimandrytów (przeorów zakonu bazylianów) na terenie klasztoru. Obiekt funkcjonuje od października 2006r. i ma w swojej kolekcji ok. 1200 XVIII i XIX wiecznych ikon, przedmiotów sakralnych i unikalnych fresków. Muzeum to jest inne niż wszystkie, ma niezwykły charakter, atmosferę i umożliwia bardzo interesujące formy zwiedzania. Jest to pierwsze w Polsce interaktywne muzeum prezentujące sztukę sakralną prawosławia. Wystawy są opatrzone oprawą świetlną, obrazową i dźwiękową.
     Kolejnym etapem pierwszego dnia była wioska Kruszyniany - niewielka wieś, na obrzeżach Puszczy Knyszyńskiej, którą w XVII wieku w darze od Jana III Sobieskiego otrzymali Tatarzy. Położone przy samej granicy państwa, otoczone naturalną puszczą wioski tatarskie są ostoją tradycji i wiary muzułmańskiej. Tatarzy zbudowali tu w XVIII wieku drewniany meczet, którego architektura nawiązuje do kościółków północno-wschodniej Polski. Wieżyczki ozdobiono złoconymi półksiężycami, a wnętrze usłano kobiercami. Na ścianach meczetu wiszą muhiry, czyli dekoracyjne tkaniny z wersetami z Koranu. Można także obejrzeć mihrab, niszę wskazującą kierunek Mekki oraz minbar, rodzaj kazalnicy, znajdujący się w centralnym miejscu świątyni.
     O najstarszym zachowanym meczecie w Polsce, w ciekawy sposób opowiedział nam jego opiekun Dżemil, który zapoznał nas również z historią i tradycjami wyznawców Allacha mieszkających na Podlasiu.
     Na pobliskim pagórku znajduje się mizar, muzułmański cmentarz. Wędrując po krętych ścieżkach, ogrodzonych kamiennym murem, obejrzeliśmy stare, pokrzywione nagrobki z zaklętą w nich historią, wszystkie zwrócone w kierunku Mekki.
     Niezwykłość Kruszynian docenił również brytyjski następca tronu – książę Karol, który odwiedził je w 2010 roku.
     Dopełnieniem naszej wizyty na „tatarskim szlaku” była wizyta w gospodarstwie agroturystycznym Pani Dżennety Bogdanowicz, która przedstawiła nam wyjątkowość kuchni prawdziwych Tatarów. Skosztowaliśmy przygotowanych przez Nią oryginalnych potraw, których przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie spotykane są obecnie jedynie w domach tatarskich. Mieliśmy okazję popróbować takich potraw jak pyzy z mięsem wołowym w rosole, pieremiacz, smakowity deser w postaci listkowca oraz aromatyczną kawę lub herbatę.
     Wieczorem spacerowaliśmy po niestety wyludnionej wsi oraz bawiliśmy się przy dobrej muzyce „serwowanej” przez DJ-a.
W niedzielny, słoneczny poranek wyruszyliśmy do Hajnówki, gdzie obejrzeliśmy Sobór Świętej Trójcy, który jest największą w Polsce dwupoziomową cerkwią prawosławną, wybudowaną w 1982r. Świątynia, mogąca pomieścić 5 tysięcy osób, będąca wizytówką miasta Hajnówka, łączy w sobie nowoczesność i tradycję. Dach hajnowskiej cerkwi tworzy nieregularna, betonowa płaszczyzna. Charakterystycznym elementem jest dzwonnica o niezwykłym kształcie. Zachwyciły nas piękne polichromie - malarstwo ściennie wzorowane na późnobizantyjskim XIV-wiecznym malarstwie, ikonostas,panikadiło, czyli żyrandol oraz witraże. Mieliśmy okazję posłuchać również muzyki cerkiewnej.
     Od 1981 roku odbywają się tu Hajnowskich Dniach Muzyki Cerkiewnej, będący największym festiwalem w Polsce i w Europie propagującym muzykę cerkiewną.
     Następnym etapem był Rezerwat Pokazowy Zwierząt w Puszczy Białowieskiej. Niestety tylko za ogrodzeniem mogliśmy podziwiać żubry, żubrzonia, wilki, rysie, dziki, łosie, jelenie i konie. Dodatkową atrakcją była przejażdżka bryczkami po lesie i Białowieży. Tam po pysznym regionalnym obiedzie, w typowymgospodarstwie agroturystycznym, wyruszyliśmy na zwiedzanie najciekawszych obiektów w Białowieży, m.in. cerkwi Św. Mikołaja (niestety nie udało nam się zobaczyć unikalnego ceramicznego ikonostasu), ciekawej zabudowy drewnianej Białowieży oraz zabytkowego Parku Pałacowego.
     Na końcu naszej trasy był Białystok – stolica województwa podlaskiego. Obejrzeliśmy Pałac Branickich, jedną z najlepiej zachowanych rezydencji magnackich epoki saskiej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej w stylu późnobarokowym określany mianem „Wersalu Podlasia”.
     W XVI wieku - dwór sekretarza królewskiego Mikołaja Raczkowicza, potem Piotra Wiesiołowskiego, następnie murowany gotycko-renesansowy zamek Krzysztofa Wiesiołowskiego - marszałka wielkiego litewskiego, który w 1637 roku, zapisał swoje dobra skarbowi Rzeczypospolitej. Za zasługi położone przez Stefana Czarnieckiego w wojnie ze Szwedami, Sejm Rzeczypospolitej nadał mu dobra białostockie. Czarniecki przekazał następnie Białystok wraz z zamkiem swojej córce Katarzynie Aleksandrze, żonie Jana Klemensa Branickiego, stolnika koronnego. Od tego czasu zamek stał się siedzibą rodu Branickich herbu Gryf. Burzliwa była historia wielokrotnie przebudowywanego zamku.
Zachwyca nie tylko piękna fasada pałacu, ale także piękne ogrody pałacowe.
Obecnie w pałacu ma siedzibę rektorat Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.
Przed północą , pełni wrażeń dotarliśmy do Torunia.